Sporo emocji w III lidze młodzików. Chociaż nasi chłopcy raczej nie mają już szans na awans do najlepszej 8-ki, to dobrze chcieli się pokazać podczas ostatniego już 4 turnieju o Mistrzostwo Mazowsza. Świadczą o tym 2 tie-breaki i gra w końcówkach na przewagi.

Sobota:
Saska Warszawa – RCS II 1:2
Saska Warszawa – Wrzos Międzyborów 2:1
Saska Warszawa – KPS Siedlce 2:0
Niedziela:
Saska Warszawa – Metro Warszawa III 2:0
Saska Warszawa – Dwójka Garwolin 2:1

” Nasza gra jest nierówna – gramy fajną siatkówkę w jednym secie, a w drugim popełniamy szkolne błędy. Świetne akcje przeplatamy niewytłumaczalną serią błędów własnych. To coś to głowa … nad, którą musimy jeszcze dużo pracować. Tak wygląda młodzieżowa siatkówka, a o zwycięstwie decyduje dojrzałość i dyscyplina we własnej grze. Ten kto popełni mniej błędów wygrywa. Mamy bardzo młody zespół, który za rok praktycznie cały będzie walczył o Mistrzostwo Mazowsza.

W całym tym turnieju graliśmy najrówniej i dzięki dobrej postawie szczególnie w niedzielę wygraliśmy III ligę. Każdy dostał swoje szanse i mógł się zaprezentować. Jestem bardzo zadowolony z moich chłopców, bo pokazali, że potrafią grać w siatkówkę na bardzo dobrym poziomie. Będziemy pracować nad powtarzalnością i mentalnością, ale zrobiliśmy fajny progres w ostatnich miesiącach. Jestem pozytywnie zbudowany i z optymizmem patrzę w przyszłość.
Dziękuję chłopakom i rodzicom, za zaufanie i gratuluję całego start w młodziku” – podsumował trener młodzików Kamil Sołtykiewicz